Dochodowe interesy

Zima latem, lato zimą

Za oknem szaro, ciemno, zimno… koniec słonecznej, upalnej pogody. Szczęśliwy ten, kto wybrał się w daleką podróż, zwiedził polskie plaże, kąpał się w słońcu. Powoli nadchodzi zima, spadnie śnieg, zapanuje ujemna temperatura, chłód, z szafy kolejny raz wyciągniemy grube kurtki, czapki i rękawiczki. Co ważne – taka „pogodowa odmiana”, wbrew pozorom, jest nam bardzo potrzebna.

Livigno

Czy ktoś z Was wytrzymałby 365 upalnych dni w roku? Jeśli nasze mieszkanie nie jest wyposażone w system klimatyzacji, każda upalna noc staje się niezwykle trudnym wyzwaniem. Jak przecież zasnąć, kiedy wylewamy litry potu, a nad nami lata chmara żądnych krwi komarów? Jedynym wyjściem z tego niezbyt interesującego stanu byłaby przeprowadzka… najlepiej w góry, Alpy, do Livigno… Świetna rozrywka, wszechobecny śnieg i piękne krajobrazy byłyby, z pewnością, miłą odmianą. Na szczęście powyższy scenariusz nam nie grozi. Co mają jednak zrobić mieszkańcy Afryki, suchych, pustynnych terenów ubogich w wodę? Oczywiście ewolucja i matka natura zadbały o odpowiednie ich przygotowanie do życia w tych (wydawałoby się) skrajnych warunkach. Warto pomyśleć o tym, kiedy kolejny raz będziemy narzekać na zbyt upalne lato lub zbyt mroźną zimę…

Dodaj komentarz